Jedne długie wakacje w roku zamienimy na wiele krótszych, udamy się w konkretne, bardzo indywidualnie dopasowane miejsca, wydamy jak najmniej pieniędzy, a całość zaplanuje nam sztuczna inteligencja. W jaki sposób zmienia się rynek podróżowania, jak wyjeżdżać za niewielkie pieniądze i dlaczego to hobby jest dla nas dobre?
Kilkanaście a nawet… kilkadziesiąt podróży w roku – czy to możliwe?
Polacy pokochali podróżowanie. W 2025 roku według danych Europejskiej Komisji ds. Turystyki aż 82% respondentów odpowiedziało, że w najbliższych miesiącach planuje zagraniczny wyjazd. Jesteśmy też jednym z najchętniej podróżujących narodów w Unii Europejskiej. Zmieniają się jednak nasze preferencje.
– Podróże w bardzo intensywnym wydaniu stały się moją pasją w ostatnich sześciu latach. Teraz widzę, że trend wielu krótkich wyjazdów w roku stał się w zasadzie obowiązujący na rynku. Jeden dłuższy wyjazd w roku nam nie wystarcza. W związku z sytuacją na świecie, chcemy też zwiedzać budżetowo, co jest moim konikiem, gdyż zawsze szukam najlepszych okazji nawet na dalekie wyjazdy. W tym roku widzę także skokowy rozwój AI, jeśli chodzi o zaplanowanie podróży idealnie dopasowane do moich potrzeb i trend ten będzie się zwiększał – mówi Damian Abramowicz, trener mentalny, przedsiębiorca, podróżnik.
Wybieramy krótsze wyjazdy, np. podczas długich weekendów, świąt, także poza sezonem, gdy ceny są niższe a turystów jest mniej. Jest to popularna opcja zwłaszcza dla osób lubiących eksplorować nieznane dotąd destynacje. Chętnie szukamy także okazji na różnego rodzaju porównywarkach.
– Latając tak dużo jak ja, uwielbiam, gdy nie przekraczam kwoty 100 zł za bilet. Często wręcz to okazje cenowe wyznaczają kierunek podróży – dodaje Abramowicz.
Wyjazdy jako element dobrostanu
Niedawno wśród trendów podróżniczych pojawiło się określenie slow travel. Ma oznaczać świadome wyjazdy, nie odhaczanie jedynie kierunków na mapie.
– Chociaż odhaczanie na liście kolejnych państw jest bardzo fajnym wyzwaniem, to faktycznie dla mnie wyjazdy ważne są także od strony mentalnej, nie chodzi tylko o ilość. Trend slow travel jest bardzo korzystny, gdyż w odwiedzaniu coraz to nowych miejsc, powinno chodzić o doświadczenie ich, spróbowanie lokalnego jedzenia, znalezienie nieturystycznych miejsc, kontakt z lokalsami. Dzięki temu poznajemy świat, poszerzamy swoją wiedzę, perspektywę, a to jest bardzo pomocne w codziennym życiu, zwłaszcza, w momentach kryzysu, przysłowiowego doła. Świadome zwiedzanie jest korzystniejsze dla naszego sytemu nerwowego niż jedynie odhaczenie kolejnych atrakcji bez chwili zatrzymania i realnego spojrzenia na nie z uważnością – tłumaczy Damian Abramowicz.
Krótkie wyjazdy po Polsce czy Europie mają za zadanie naładować nasze baterie, oderwać na chwilę od rzeczywistości i zbliżyć do natury. Nie siedzimy w hotelu z basenem, ale doświadczamy danych miejsc jak tylko jest to możliwe.
AI zaplanuje ci budżetową podróż
Zdecydowanie wyróżniającym się trendem, jeśli chodzi o podróżowanie w 2026 roku jest wykorzystanie AI, chociażby Gemini czy Chata GPT do zaplanowania wyjazdu. Okazuje się, że sztuczna inteligencja pomoże w znalezieniu opcji idealnych dla nas np. gdy podróżujemy z dziećmi. Najważniejsze to właściwy prompt (opisowe polecenie) wpisany do modelu językowego. To on gwarantuje sukces w szukaniu właściwych dla nas opcji podróżniczych. Biura podróży również szykują się na tę rewolucję wprowadzając asystentów AI.
– Wiele osób korzysta z grup podróżniczych, wraz z moim przyjacielem Kacprem też prowadzimy taką na Facebooku i Telegramie i jest to SkyClass.pl, można tam znaleźć okazjonalne loty do różnych krajów, czasem bardzo egzotycznych. Uważam też, że Sztuczna Inteligencja jest w tej branży jak i wielu innych przyszłością. Jesteśmy jeszcze w momencie, gdy nie możemy na 100% ufać temu, co wypluje nam AI, ale im więcej szczegółów wyjazdu podamy, tym lepsze są otrzymane propozycje. Sztuczna inteligencja poinformuje nas np. o ewentualnych problemach w danym kraju, co w obecnych czasach jest szczególnie istotne. Nawet takie informacje jak dni wolne, święta narodowe, są ważne, gdyż może to paraliżować poruszanie się po danym kraju. AI ułożyło mi aż 90% planu wyjazdu do Korei. Jest to po prostu przyszłość turystyki, z której ja już korzystam przy każdej podróży – dodaje Damian Abramowicz.
Po drogach i torach
Opcji podróżowania w 2026 roku jest wiele. Chociaż samolot zabierze nas do dalekich krajów lub skróci czas dotarcia, do łask mają wrócić także pociągi. Już teraz turyści specjalnie wybierają się w trasy widokowe w Szwajcarii czy Włoszech. To kolejny dobry sposób na slow travel, budżetowo i z pięknymi widokami. Po Polsce i Europie możemy także podróżować samochodem, gdy mamy taką możliwość i chęć, to pozwala nam na zatrzymywanie się dosłownie w każdym miejscu, które chcemy odwiedzić.
– Nie wyobrażam sobie obecnie zrezygnowania z podróżowania. Oczywiście sytuacja ekonomiczna i polityczna na świecie może nas zmusić do szukania innych rozwiązań, kierunków, sposobów na tańsze zwiedzanie. Ale już samo to jest po prostu ciekawym wyzwaniem, a o to przecież w tym wszystkim chodzi – podsumowuje przedsiębiorca i podróżnik.
Damian Abramowicz – mówca motywacyjny, trener mentalny, szkoleniowiec, doświadczony przedsiębiorca. Zawodowo pomaga firmom i doradza biznesowo. Współtworzy projekty Kuna System i Happy Business. Działa na rzecz zdrowia psychicznego młodzieży i dorosłych. Prywatnie pasjonuje się podróżami oraz skokami ze spadochronem, których wykonał ponad 400.















Leave a Reply