Niedawno ogłosił, że przenosi się do Londynu. Dziś już pokazuje, że był to bardzo konkretny krok w stronę międzynarodowego rozdziału kariery. Tribbs – producent, songwriter, DJ i jeden z trenerów 9. edycji „The Voice Kids”, wszedł właśnie do studia z Cher Lloyd i jest już po sesjach z Profesorem Green’em, Zakiem Abelem czy Charlotte Haining. Londyńskie życie Tribbsa nabiera tempa!
Przeprowadzka do stolicy brytyjskiej branży muzycznej została ogłoszona oficjalnie pod koniec stycznia. Tribbs nie ukrywał wtedy, że Londyn otwiera przed nim nowe możliwości i że właśnie tam dostał szanse, o których chce mówić we właściwym momencie. Zaledwie około dwa miesiące po relokacji artysta opublikował materiał ze studia z Cher Lloyd, podpisując to jako symboliczny „full circle moment” – od słuchania jej muzyki lata temu do wspólnej pracy w Londynie dziś.
Cher Lloyd to brytyjska popowa wokalistka, która zdobyła popularność nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również na wielu rynkach międzynarodowych. Cher zaistniała dzięki uczestnictwu w brytyjskim The X Factor, a później wprowadziła do mainstreamu takie tytuły jak „Swagger Jagger”, „With Ur Love” i „Want U Back”. Jej debiutancki singiel dotarł na 1. miejsce brytyjskiej listy, a kolejne hity ugruntowały jej pozycję jako jednej z głośniejszych twarzy brytyjskiego popu początku minionej dekady. Właśnie dlatego studyjna współpraca z z nią to dla Tribbsa coś więcej niż przypadkowe spotkanie – to wyraźny sygnał, że wszedł do londyńskiego obiegu twórczego naprawdę szybko.
Tribbs nie „zniknął” jednak w londyńskich studiach. Wręcz przeciwnie: polski producent dziś funkcjonuje dziś równolegle w dwóch światach. Z jednej strony jest jedną z nowych twarzy The Voice Kids w TVP2, gdzie w 9. edycji zasiada w fotelu trenerskim obok Blanki i Cleo. Z drugiej buduje swoją codzienność w Londynie, pracując w studiach, pisząc i nagrywając z brytyjskimi twórcami. To już nie jest prosty podział na „karierę w Polsce” i „ambicje zagraniczne”. To model działania, w którym Polska pozostaje ważnym zapleczem medialnym i emocjonalnym, a Londyn staje się kreatywną bazą dla kolejnego etapu jego kariery.
W Polsce Tribbs jest obecny w prime timie, przy dużym telewizyjnym formacie i z nazwiskiem, które masowa publiczność już zna. W Londynie porusza się natomiast w środowisku, w którym liczy się nie tylko popularność, ale przede wszystkim realna wartość branżowa: songwritingowa i producencka. W ostatnim czasie pracował w stolicy wielkiej Brytanii także z nazwiskami takimi jak Professor Green, Zak Abel i Charlotte Haining – artystami dobrze osadzonymi w brytyjskim rynku, od mainstreamowego rapu i popu po mocną scenę elektroniczną i drum & bass. Professor Green ma za sobą duże sukcesy na chartach w UK, w tym numer 1 z „Read All About It”, Zak Abel (z ponad 200. mln. streamów globalnie) jest kojarzony m.in. z „Freedom” u boku Kygo, a Charlotte Haining należy do rozpoznawalnych głosów brytyjskiej sceny elektronicznej i klubowej.
Ten londyński rozdział ma też solidne fundamenty. Tribbs nie wchodzi do UK jako debiutant bez historii, tylko jako artysta z bardzo konkretnym bilansem: 1,26 miliarda streamów, 4,59 mln słuchaczy miesięcznie na Spotify, 1,05 miliarda wyświetleń wideo, 2,83 mln Shazamów, współprace i remiksy dla nazwisk takich jak Meghan Trainor, Alok, Alan Walker, Sam Feldt, R3HAB, Oliver Heldens, Rudimental, Becky Hill czy Meghan Trainor, a do tego obecność na dużych scenach i w telewizji. Londyn to dla Tribbsa logiczny ruch artystyczny, ruch człowieka, który swój lokalny sukces już dawno przekuł w liczby o międzynarodowej skali na miarę niespotykaną dotychczas w kontekście artysty z Polski.
„W praktyce wygląda to teraz tak: kilka dni w Polsce – związanych z obecnością przy The Voice Kids, mediami i zobowiązaniami zawodowymi, a potem powrót do Londynu, gdzie liczy się już wyłącznie muzyka, sesje i kolejne spotkania. Trzymajcie za mnie kciuki!” – komentuje Tribbs.
Tribbs wszedł więc w 2026 rok w sposób, którego trudno nie zauważyć: z jednej strony telewizyjna rozpoznawalność w Polsce, z drugiej szybkie wejście do studiów w Londynie i pierwsze nazwiska, które natychmiast ustawiają jego nowy adres w odpowiednim świetle. Jeśli ktoś zastanawiał się, po co mu był ten ruch, odpowiedź zaczyna być bardzo wyraźna. Londyn nie jest tłem. Londyn jest teraz jego sceną.














Leave a Reply